Domowe narodziny Jasia

Na przyjście na świat Małego Jasia czekałam bardzo niecierpliwie. Arek niedługo po terminie porodu (tj. 18.02) miał zacząć studia, więc im wcześniej Jaś pojawiłby się na świecie, tym dłużej razem ogarnialibyśmy nową rzeczywistość. Poza tym chcieliśmy urodzić Jasia w domu i byłam bardzo ciekawa tego nowego doświadczenia. Przy porodzie miał nam towarzyszyć spory tłum: położna…