doula Wrocław

Dziecko, które pchało się na ten świat ekspresem

Postanowiłam opisać nasz niedługi, ale wyjątkowy poród. Bardzo chcieliśmy znów rodzić w domu, więc umówiliśmy się z położną, tą samą, która rodziła z nami wcześniej. Ponieważ zwykle rodziłam po terminie i porody były długie (11 i 13 godzin), więc założyłam, że tym razem pewnie będzie podobnie. Jest 3 dni do terminu. Mam wizytę u ginekolog,…

Różowe buciki skarpetki niemowlęce

Nasze czwarte szczęście

Czekaliśmy z radością na czwarte dziecko, drugą córkę. Córeczkę, córunię, dziewczyneczkę, dla której wybraliśmy imię Marianna. W brzuchu zachowywała się jak motylek, delikatnie się przeciągając i kręcąc główką, a nie rozpychając energicznie jak jej starsze rodzeństwo. Ciąża do pewnego momentu bezproblemowa, jak zwykle czułam się super. Niestety, po raz pierwszy przyplątała mi się cukrzyca ciążowa,…

Matka karmi piersią dziecko

Jak nasz syn się pojawił

Zacznę od pierwszej ciąży dla tła. Mój pierwszy poród był wywoływany, „po terminie” chociaż wiedziałam, że córa poczęta była kilka dni później niż teoretyczne wyliczenia kółeczka Pani ginekolog, oksytocyna podana po przyjęciu do szpitala z powodu małowodzia. Żadnego skurczu wcześniej, żadnych akcji z czopem śluzowym, żadnych przepowiadających. A po oksy pamiętam tylko mega bolesne skurcze przez kilka godzin, szyjka…

Stópki niemowlęcia zawiniętego w pieluszki

Błogosławieństwo nocy czyli poród w trzech odsłonach

Odsłona pierwsza: Remek Podczas porodu Remka wszystkie okoliczności nam sprzyjały. W 38 tygodniu ciąży, kiedy już wiedzieliśmy, że Remek może bezpiecznie przyjść na świat stwierdziliśmy, że damy mu o tym znać. Rozmawialiśmy z nim, ale też postanowiliśmy dostarczyć mu koktajlu pozytywnych hormonów. Dla nas to też było ważne, że nareszcie mogliśmy być ze sobą naprawdę…

Rysunek odręczny przedstawiający nagą kobietę z wielkim sercem i wypisanymi na głowie hasłami związanymi z porodem naturalnym

Czy to co czuję ma wpływ na poród? Emocje w czasie ciąży i porodu

„Czym rodzimy? Zobrazujcie to w formie plakatu” Tak brzmiało zadanie na jednych z zajęć podczas Rocznego Studiu dla Doul. Na początku we mnie i w moich koleżankach-doulach pojawiła się konsternacja: ale o co dokładnie chodzi? Po chwili namysłu pomysły zaczęły same przychodzić do głowy: siłami natury oczywiście! Czyli głową i wszystkim co w tej głowie…

historie porodowe

Czerwcowe narodziny

Byłam już jakiś czas po terminie. To był upalny czerwiec, końcówka roku akademickiego, szybkie zaliczenia, żeby zdążyć przed porodem, zatłoczona i zakurzona Warszawa. Miałam rodzić w domu. Chciałam tak od zawsze, jeszcze na długo przed pomyśleniem o ciąży. I wszystko zmierzało w tym kierunku, odpowiednia położna, doula, wsparcie najbliższych i dobre doświadczenia znanych mi kobiet.…