doula Wrocław

Lipcowe Maleństwo

Mój pierwszy poród opisałam w niewielkim odstępie czasu, jednakże teraz widzę, że mimo mojego zadowolenia, opis ten jest bardzo pesymistyczny! Stąd opiszę te wydarzenia raz jeszcze, z perspektywy prawie trzech lat! Był intensywny dzień. 5 lipca 2015 roku. Zwieńczyłam go imprezą grillową z koleżankami z pracy. Od razu, doświadczone, zauważyły, że sporo się głaszczę po…

doula Wrocław

Jak Kaja na zaskoczyła

To była dziwna ciąża. Cały czas czekałam, kiedy usłyszę, że mam leżeć i się nie ruszać – po przejściach w poprzedniej było to wielce prawdopodobne. Więc czekałam na „wyrok”, starając się nie panikować i być dobrej myśli, i próbując jak najwięcej być dla dziewczyn póki mogę. Przeczekałam tak piąty miesiąc, szósty, siódmy… Szyjka się trzymała,…